„Instruktor wywozi mnie na stację w Bornemouth i wręcza fotografię młodej kobiety, która za pół godziny wysiądzie z osobowego pociągu. Mam ją rozpoznać, a następnie śledzić jej kroki w mieście i ustalić kontakty, oczywiście nie będąc przez nią zauważonym. Nie wolno dać się jej zgubić.
Podstawowa trudność to wyłuskać z tłumu pasażerów właściwą osobę. Niełatwo również utrzymać ją w zasięgu wzroku, deptać po piętach, zwłaszcza gdy stosuje przeróżne sztuczki, aby mnie przechytrzyć. Wchodzi do domów towarowych
0 kilku wyjściach, znika w gęstym tłumie, w ostatniej niemal chwili wskakuje do autobusu itp. Nic przeto dziwnego, że czasem gubiło się ślady inwigilowanej osoby i trzeba było ze wstydem wracać do bazy.
Cichociemny, jak sama nazwa wskazuje, musi działać skrycie, przede wszystkim w ciemnościach, często na obcym terenie. Kandydat na cichociemnego wieziony jest nocą w nieznaną okolicę. Dostaje do wglądu, na krótko, mapę z oznaczonym punktem, do którego winien samodzielnie i niepostrzeżenie dotrzeć. Przeciętna odległość 10—15 kilometrów. Zbyt mało czasu, by z mapy nakreślić szkic marszowy, trzeba po prostu zapamiętać wszystkie charakterystyczne cechy wyznaczonej trasy.“(2)
życzenia urodzinowe |