„Myślała przez chwilę.
— Nie... chyba nie. Wszystko, ćo zrobiliśmy dotychczas, to dopiero rekonesans. Opracowaliśmy plan... i badamy jeden zaledwie rejon. A właściwie też jeszcze nie badamy, tylko katalogujemy zabytki. Miną lata, zanim...
— To wiem. Ale może to być coś, co wam wydaje się zwyczajne, ale co mnie musiałoby zdziwić. Nic nie przychodzi ci na myśl
Znowu zastanawiała się jakiś czas.
— Czegoś konkretnego, jak te obrazy czy ten szpital, już chyba nie ma... — odezwała się wreszcie z wahaniem. — Istnieją różne hipotezy dotyczące poszczególnych wykopalisk... ale to cię pewnie nie interesuje. Wiesz, o czym sobie pomyślałem Łączność... Nigdzie nie natrafiliśmy dotąd na jakiekolwiek ślady przewodów elektrycznych, kabli, telefonów, nadajników, anten... zwłaszcza anten. Pamiętasz, jak to u nas wygląda... te olbrzymie, wysokie budowle, pozostałe po dawnych systemach łączności, zanim nie przerzuciliśmy wszystkiego na orbity. Aparatura mogła ulec zniszczeniu, to jasne, ale w tych kilku miastach, które zbadaliśmy dotąd z powietrza, nie znaleźliśmy śladu ruin masztów czy wież przekaźnikowych. Jeśli dodać do tego ów brak przewodów... w końcu trochę ich aparatury już mamy, więc mógłby się wśród niej zaplątać jeden chociażby sprzęt pełniący funkeję dawnych ziemskich telefonów... to jednak jest zastanawiające. Lana ma pewną tezę...“(9)
laptopy |studia fizjoterapii Elbląg |hotele nad morzem