koniecpol |Lornetki |szafy metalowe
dobrze.wydarzenia4you.com

„Naprzeciwko odbywała się próba chóru i orkiestry. Przygotowywano mszę na świętego Ludwika.
Nicole, zajęta teraz trzepaniem, wynalazła sobie zabawę polegającą na tym, że śpiewała razem z chórem swoje melodie, siejąc zamęt wśród kapelmistrzów i muzyków.
Ale Nicole prędko się tym znudziła i rzuciła okiem na wyższe piętro. Tam jednak wszystkie okna były zamknięte, przy tym było to poddasze.
Nagle otworzyło się tam jedno z okienek i to w taki sposób, jakby otworzyło się samo, bo nikt się w nim nie ukazał.
Postanowiła jednak dowiedzieć się, kto tam mieszka, i przydybać go w oknie niespodzianie.
Udawała przeto, że nie zwraca uwagi na to okno, a co chwila zerkała skrycie w tamtą stronę. Raz wydało jej się, że ktoś uciekł, kiedy zbliżała się do okna. Drugim razem zobaczyła już na pewno znikające plecy.
Wtedy schowała się za firankę i czatowała zostawiwszy okno otwarte, aby nie budzić podejrzenia.
Czekała długo. Ale w końcu ukazały się najpierw czarne włosy, potem ostrożnie i z wahaniem wysunięte ręce, które podtrzymywały lekko przechylone do przodu ciało, wreszcie pojawiła się wyraźnie cała twarz.
Na jej widok Nicole zachwiała się i nieomal by się prewróciła. Aby to się nie stało, uczepiła się firanki, która zatrzepotała jak flaga na wietrze.“(7)


gadżety ze skóry |Nieruchomości Szczecin |Oczka wodne